Europejscy przywódcy zostali pominięci przez USA i Rosję w rozmowach pokojowych dot. Ukrainy. Trwa też wojna celna, a tegoroczne zwyżki europejskich, w tym polskich akcji, a także euro czy złotego wiązały się z „grą” inwestorów pod zakończenie wojny między Rosją i Ukrainą i zarazem korzyści finansowe z odbudowy zniszczeń. Ta sytuacja może skutkować tym, że giełdy w Europie może czekać zimny prysznic, ale i okazje do zarobku – przewiduje m.in. Grzegorz Pułkotycki, CFA Starfunds. Mamy więc rozdźwięk między Europą a USA i nowe reguły gry.

Pełny artykuł w serwisie płatnym: kliknij
Najnowsze artykuły